Chleb żytni na zakwasie: mąka + woda + sól

chleb żytni

Co jest potrzebne do upieczenia chleba? Tak naprawdę tylko 3 składniki: mąka + woda + sól. Zakwas powstaje na bazie mąki i wody.

Kto nie lubi zbyt długiego czasu spędzać w kuchni ten powinien spróbować chleba z tego właśnie przepisu.

Potrzebujemy (na formę wielkości średniej keksówki ok 25 cm długości):

  • ok. 400 ml zakwasu żytniego
  • mąkę żytnią BIO
  • sól

I rośnięcie:

wylewam zakwas ze słoika do dużej, koniecznie szklanej salaterki. Odmierzam 200 mililitrów przegotowanej letniej dobrej wody (filtrowanej w dzbanku lub innymi sposobami – o tym napiszę kiedy indziej) i wlewam do słoika, w którym rósł zakwas, a potem z wybełtanymi resztkami zakwasu do salaterki z zakwasem. Dosypuję tyle mąki żytniej, aby po wyrobieniu drewnianą łyżką uzyskać ciasto o konsystencji bardzo gęstej śmietany. Przykrywam ściereczką i odstawiam do rośnięcia na 7-8 godzin. Ja zazwyczaj robię to rano, by wczesnym wieczorem upiec chleb na dzień następny.

II rośnięcie:

Gdy ciasto podwoiło swoją objętość po 7-8 godzinach, biorę znów drewnianą łyżkę i odkładam 2-3 łyżki ciasta do słoika jako zaczątek nowego zakwasu. Gdy dotkniemy ciasta łyżką ono trochę ,,usiądzie”, ale nie trzeba się tym przejmować. Odmierzam kolejne 200 ml letniej, przegotowanej dobrej wody, i znów dosypuję tyle mąki, aby ciasto miało konsystencję bardzo gęstej śmietany. Ciasto wyrabiamy drewnianą łyżką 5-10 minut. Dodajemy łyżkę soli – najlepiej, gdy jest to rozdrobniona sól kamienna (ze względu na zawartość mikro i makroelementów).

I to wszystko.

Średnią keksówkę smarujemy tłuszczem: olejem lub masłem, obsypujemy mąką lub płatkami owsianymi. Chleb żytni lubi przywierać, więc nie żałujmy obsypki. Wkładamy ciasto tak, by zajęło około 3/4 wysokości formy. Wstawiamy do chłodnego piekarnika – ja włączam lampkę, by ciut ciasto dogrzać i czekamy 3-4 godziny aż zakwas podniesie ciasto. Gdy ciasto wyrośnie, a forma będzie pełna włączamy piekarnik. Pieczemy w temperaturze 180-190 stopni Celsjusza :

  • w keksówce metalowej – ok. 60 minut
  • w keksówce szklanej – ok. 55 minut
  • w garnku rzymskim (donicy) – ok 70 minut.

Oczywiście, do chleba można i należy dodać różnych ziaren i ziół, które lubimy. Warto dodać 2-3 łyżki płatków owsianych, łyżkę siemienia lnianego, łyżkę czarnuszki, łyżkę słonecznika, pestek dyni, orzechów, a jeśli lubimy: to także majeranek, suszone pomidory, itd, itp. Wszystko zależy od naszej fantazji. Dzięki temu każdy chleb może być trochę inny – ale każdy będzie smaczny!

Mój podstawowy chleb żytni na zakwasie: mąka + woda + sól. Z dodatkiem siemienia lnianego, czarnuszki, słonecznika i płatków owsianych

Chlebuś [p wystudzeniu zawijamy w lnianą ściereczkę i trzymamy – najlepiej – w drewnianym chlebaku. Zachowuje świeżość co najmniej przez 5 dni – ale częściej szybciej znika…

Chleb przedstawiony na zdjęciu został wypieczony w całości z mąki żytniej BIO kupionej w Kauflandzie w cenie niecałe 4 zł/kg.

Tę mąkę wykorzystałam do upieczenia mojego chleba żytniego

 

7 thoughts on “Chleb żytni na zakwasie: mąka + woda + sól

    1. Bierzemy 3 czubate łyżki dobrej mąki żytniej pełnoziarnistej (najlepiej BIO) i 50 ml dobrej wody – przefiltrowana, przegotowana. Mąkę wrzucamy do słoika (najlepiej wysokiego, około 1 l, zalewamy wodą i drewnianą łyżką mieszamy, aby otrzymać gęstą pastę. Odstawiamy w ciepłe miejsce – ja trzymam w kuchni na okapie kuchenki. Następnego dnia nasza ,,pasta” będzie szarawa 🙂 Dodajemy 2 łyżki mąki i nieco mniej niż 50 ml wody, mieszamy i odstawiamy. Tak postępujemy przez kilka kolejnych dni. Jeśli zakwasu robi się bardzo dużo, możemy 2-3 łyżki wyrzucić i w to miejsce dokarmić świeżą mąką. W zależności od temperatury w kuchni i mąki (oraz wody) po 4-7 dniach w zakwasie zobaczymy ,,bąbelki” powietrza – zakwas też wyraźnie urośnie, dlatego ważne, żeby słoik był dość wysoki. To znak, że można piec chleb. Do pierwszego rośnięcia wyciągam cały zakwas ze słoja i dodaję tylko mąkę żytnią i po pierwszym rośnięciu ciasta odkładam 3 łyżki do słoika jako zaczątek nowego zakwasu. W najbliższych dniach przygotuję fotograficzną relację jak to się robi i podepnę tu linka. Ważne, żeby używać naczyń tylko szklanych, a łyżek drewnianych. Nie używamy plastików i metalu. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *