Zielone banany – sałatka dla flory jelitowej. Skrobia oporna.

Zielone banany - sałatka dla flory jelitowej. Skrobia oporna.

Czasem przygotowując posiłek warto pomyśleć o swojej florze jelitowej i przygotować coś, co dostarczy pożywienia nie tylko nam, ale także zamieszkującym nasze jelita drobnoustrojom. Dobrym pomysłem są zielone banany.

Wszyscy zazwyczaj wybierają banany żółte, a ja jak widzę zielone i niedojrzałe to cieszę się jak dziecko… A może to żyjątka w moich jelitach się cieszą, a dzięki nim ja także. Są powody do radości, bo zielone banany zawierają dużo tak zwanej skrobi opornej – dla nas, ludzi, bezużytecznej, ale stanowiącej wymarzony pokarm dla bakterii jelitowych.

Tak zwana skrobia oporna dla nas praktycznie nie ma żadnych kalorii. Dlaczego? Bo zawarta między innymi w zielonym banianie, skrobia oporna nie zostaje w naszym organizmie szybko zamieniana na glukozę, a zwyczajnie ,,przechodzi” przez jelito cienkie. Jest ,,oporna” na działanie enzymów rozkładających cukry złożone – i stąd jej nazwa.

Oznacza to, że choć jemy węglowodany (skrobia jest węglowodanem) to nie wchłaniają się one w postaci cukru, który może wywołać wzrost poziomu insuliny. Najważniejsze jednak jest to, że lekarze w świecie (u nas różnie z tym bywa) zalecają posiłki ze skrobią oporną właśnie w celu rozwoju dobrej flory jelitowej. Bakterie jelitowe konwertują takie jedzenie na krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, np. octany, propionaty czy maślany – które są także doskonałe dla naszych neuronów.

Skrobia oporna, podobnie jak prebiotyki, pracuje na większą przewagę korzystnych bakterii nad chorobowymi. Na dodatek skrobia oporna, właśnie dzięki temu, że dla nas jest bezużyteczna bardziej nas… nasyca i w ten sposób pomaga kontrolować wagę.  Skrobię oporną znajdziemy na przykład w manioku, batatach, brokułach, selerze czy w rzepie.

Zachęcam do jedzenia zielonych bananów  – są dostępne i tanie. Obierają się nie tak łatwo jak dojrzałe, a na rękach pozostaje mączny osad.

Zróbmy więc moją ulubioną sałatkę z zielonych bananów.

Potrzebne nam będą:

  • 2 zielone banany
  • awokado
  • inne warzywa (np. ogórek kiszony, pomidor, cebula – opcjonalnie)
  • sól, przyprawy, ulubione zioła
  • oliwa lub ulubiony olej albo ocet jabłkowy lub balsamiczny

Banany obieramy, przekrawamy na pół i wkładamy do garnka. Zalewamy wodą i solimy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 4-5 minut, aż ich kolor stanie się bardziej żółty.

Po ugotowaniu banany wyjmujemy do schłodzenia, a gdy ostygną kroimy w plasterki lub tak, jak lubimy.

Kroimy awokado i dodajemy do pokrojonych bananów.

Zielone banany po ugotowaniu pachną jak… ziemniaki i smakują jak ziemniaki. Dlatego dobrze sprawdzają się w połączeniach ,,na ostro” z ogórkiem, octem, ostrą papryką czy pieprzem. Awokado także lubi towarzystwo pikantnych przypraw. Każdy z nas ma swoje ulubione i można spokojnie eksperymentować i używać do woli ziół i przypraw.

Ponieważ jem zgodnie z Dietą Dobrych Produktów dr Ewy Bednarczyk-Witoszek staram się jeść posiłki skomponowane z niewielu składników. Dlatego moja sałatka to jedynie banany, awokado, przyprawy i oliwa z oliwek. Można jednak śmiało urozmaicać ją o ulubione warzywa,  a nawet o podduszoną pierś z kurczaka czy smażony boczek. Banany w wersji wytrawnej są bardzo sycące, znacznie bardziej niż ziemniaki (które nie mają skrobi opornej) i doskonale smakują.

A najważniejsze to fakt, że to rzeczywiście samo zdrowie. I jest pysznie!

Smacznego!

Podobnie korzystnie, jak niedojrzałe zielone banany, działają także niedojrzałe mango i zielona papaja. Ale o tym już innym razem.

źródło: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *