Gluteomorfina – tym nas uzależniają zboża!

Gluteomorfina - tym nas uzależniają zboża!

Czy zboże może być dla nas… narkotykiem? Gdy pomyślimy, że chcemy choć kilka tygodni przeżyć bez chlebka od razu pojawia się myśl: ale ja ten chlebek tak bardzo lubię… Winna jest gluteomorfina (glutamorfina)

Niewielu z nas, nawet jeśli interesuje się zdrowym trybem życia zna to słowo. Czym więc jest gluteomorfina? Jak podaje Wikipedia, gluteomorfina (znana również jako gliadorfina) jest peptydem opioidowym, który powstaje w wyniku trawienia gliadyny, składnika glutenu, białka występującego w ziarnach zbóż: pszenicy, żyta i jęczmienia.

Słowo ,,morfina” zawierające się w nazwie ma swoje uzasadnienie – zboża nas po prostu uzależniają. Jak narkotyki.

– Gdy mówię pacjentom z chorobami autoimmunologicznymi, że trzeba odstawić wszystkie zboża często pacjenci reagują agresją – mówi w jednym ze swoich wykładów Bożena Przyjemska, pani biolog i dietetyk, która na co dzień mieszka w Ameryce. – Tak bardzo nie wyobrażają sobie odstawienia ulubionego chlebka czy bułeczki.

Jeśli ktoś czuje, że nie mógłby zrezygnować z chleba czy żółtego sera, bardzo prawdopodobne jest to, że ma problem z jednym z tych produktów – mówi dr Joe Alaimo

Bożena Przyjemska, ale także dr Ewa Bednarczyk-Witoszek czy dr Joseph Mercola, a nawet Jerzy Zięba, autor ,,Ukrytych terapii” nie zalecają jadania zbóż. Powód jest ten sam: to zboża, często połączone z nabiałem, wywołują u nas choroby autoimmunologiczne. Nie jest to wiedza tajemna, ale… lobby piekarnicze i mleczne jest u nas potężne, więc takie informacje trudno się przebijają. Portale podające tezy korzystne dla przemysłu mają często bogatych sponsorów i są szeroko reklamowane – a te, gdzie podawane są informacje prawdziwe to zazwyczaj nisza informacyjna.

Dr Joe Alaimo jest lekarzem chiropraktykiem, który koncentruje swoją praktykę na leczeniu przewlekłych schorzeń neurologicznych i metabolicznych. Pracuje w prywatnej praktyce w Wilmington w Kalifornii od 1995 roku. Uzyskał tytuł licencjata w SUNY Stony Brook w 1987 roku, tytuł magistra na Uniwersytecie Adelphi w 1989 roku i stopień doktora w 1993 roku w Nowym Jorku.

– Gluteomorfiny otrzymywane są z gliadyn, jednych z głównych białek znalezionych w ziarnach zbóż zawierających gluten (pszenica, jęczmień, żyto). Gluten także wykorzystywany jest do produkcji klejów przemysłowych, podobnie jak soja i kukurydza – pisze na swoich stronach dr Joe Alaimo. – Wszystkie te produkty są w stanie zniszczyć wyściółkę przewodu pokarmowego i doprowadzić do zaburzeń wchłaniania wapnia, żelaza, witamin z grupy B, witaminy C i pierwiastków śladowych (cynk, magnez, lit, bor i inne). Te zaburzenia wchłaniania oraz często towarzyszący mu syndrom nieszczelnego jelita ogromnie przyczyniają się do obniżania stanu zdrowia mózgu i układu odpornościowego, kładąc podwaliny pod działanie tych właśnie otrzymywanych z pożywienia opioidów.

Prowadzone są liczne badania naukowe wskazujące na to, ze dzieci z autyzmem są bardzo uzależnione od zbóż, co zgadza się z powiedzeniem, że stajemy się uzależnieni od  tego, co czyni nas chorym (papierosy, narkotyki, alkohol i… jedzenie). Nie ma „zdrowych” uzależnień i jedzenie nie jest żadnym wyjątkiem.

– Jeśli ktoś czuje, że nie mógłby zrezygnować z chleba czy żółtego sera, bardzo prawdopodobne jest to, że ma problem z jednym z tych produktów – wyjaśnia lekarz. – Rozmawiam z takimi ludźmi bardzo często i używam tej zależności by pomóc im zrozumieć, że właśnie te pokarmy są głównym czynnikiem ich chorób (zespół jelita drażliwego, problemy z tarczycą, fibromyalgia, neuropatia, zapalenie stawów, depresja, chroniczne zmęczenie). Odstawienie tych produktów może prowadzić do klasycznych objawów odstawienia – takich samych jakie obserwuje się u narkomanów.  Gluteomorfiny są także jednymi z ważniejszych czynników powodujących senność po jedzeniu. Najlepszym dowodem na to jest mój tata, który zawsze był senny po posiłkach. Myśleliśmy, że ma narkolepsję, bo nieomal mdlał jak tylko usiadł, czy to po śniadaniu, obiedzie, czy kolacji. Nie doświadcza tego denerwującego a nawet niebezpiecznego stanu odkąd przeszedł na dietę bezglutenową. Właściwie mówi się, że więcej osób umiera przez zaśnięcie za kierownicą, niż z powodu wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców.

Dr Ewa Bednarczyk-Witoszek i Bożena Przyjemska zwracają uwagę, że zboża nam szkodzą. Wszystkie zboża, także te, które nie zawierają glutenu – bo zawierają podobne białka, któe także u wielu z nas prowadzą do rozszczelnienia jelit. Także i takie badania są prowadzone. W Journal of Health, Population and Nutrition w 2015 roku opublikowane zostały badania prowadzone przez Leo Pruimboona i Karin de Punder, a dotyczące szkodliwego wpływu zbóż i gluteomorfin na nasz układ pokarmowy. Jak się okazuje, objawy nieszczelności jelit i innych chorób wywoływanych przez zboża są bardzo często… maskowane, właśnie za pomocą uzależniającego działania gluteomorfin.

Dlaczego tak trudno zjeść tylko jeden kawałek pizzy? czy winne są gluteomorfiny?

Zboża zawierające gluten są głównym składnikiem artykułów spożywczych obecnych w codziennej diecie człowieka, w tym pszenicy, jęczmienia i żyta. Spożycie glutenu jest związane z rozwojem celiakii (CD) i zaburzeń pokrewnych, takich jak cukrzyca typu I, depresja i schizofrenia – piszą naukowcy w swojej pracy. – Jednak do tej pory nie ma zgody na ewentualne szkodliwe skutki spożycia glutenu z powodu często nieskutecznych objawów nawet u osób ze sprawdzoną CD. Bezobjawowe CD (ACD) jest obecne u większości dotkniętych pacjentów i charakteryzuje się brakiem klasycznych objawów nietolerancji glutenu, takich jak biegunka, wzdęcia i ból brzucha. Niemniej jednak osoby te bardzo często rozwijają się choroby, które mogą być związane z przyjmowaniem glutenu. Gluten można rozkładać na kilka morfinopodobnych substancji, nazwanych exorfinami glutenu. Te związki mają udowodnione działanie opioidowe i mogą maskować szkodliwe działanie białka glutenu na wyściółkę przewodu żołądkowo-jelitowego i funkcję.

Dokładna ścieżka prowadząca do rozwoju ACD musi zostać odkryta – twierdzą badacze.

– Niecałkowite rozbicie białka glutenu, co prowadzi do obecności peptydów gliadyny o działaniu opioidowym, pozwala przypuszczać, że efekt opioidowy egzorfin glutenu (gluteomorfin) może być odpowiedzialny za brak klasycznych objawów żołądkowo-jelitowych u osób cierpiących na choroby wywoływane przez spożycie glutenu – wyjaśniają w konkluzji opracowania. Ponadto częściowe trawienie glutenu może również wyjaśniać obecność objawów i zaburzeń pozajelitowych w ACD oraz występowanie objawów i zaburzeń jelitowych i pozajelitowych u pacjentów.

Dlaczego zboża są dla nas narkotykami i dlaczego jest to złe dla naszego organizmu?

–  Wszystkie produkty zbożowe uzależniają, bo zawierają białka gluteomorfiny (glutamorfiny) – mówi Bożena Przyjemska. –  Białka te, nie dość, że oszukują układ immunologiczny, to jeszcze wędrują do mózgu przekraczając barierę krew/mózg, gdzie wywołują uczucie przyjemności i powodują uzależnienie.  Opiaty, w tym wypadku gluten mają swój udział w obezwładnianiu limfocytów stojących na straży naszego zdrowia. Ich narkotyczne działanie powoduje także wzrost uzależnienia na alergeny, które dostając się do krwiobiegu osłabiają pracę układu limfatycznego w walce z rakiem. Glutamorfiny przyczepiają się na powierzchni komórki typu NK (natural killer – naturalny zabójca), blokując ich czujność na obecność komórek nowotworowych i kontrolują komórki NK za pomocą układu endokrynnego: podwzgórze – przysadka mózgowa – nadnercza.

Pamiętajmy, że nie tylko gluten szkodzi. W pozostałych zbożach są podobne białka, których także nasz organizm nie potrafi strawić.

– Za wywołanie choroby trzewnej czy celiakii odpowiedzialne są rozpuszczalne w alkoholu białka, zaliczane do prolamin i charakterystyczne dla poszczególnych zbóż – dodaje Bożena Przyjemska i wylicza: – W pszenicy jest to gliadyna, w życie – sekalina, jęczmieniu – hordeina, owsie – awenina, kukurydzy – zienina, ryżu – orzenina, prosie – panienina, sorgo – kafirina.

– Kazomorfiny powstają podczas trawienia kazeiny, białka, które występuje w krowim mleku – informuje na swoich stronach dr Joseph Alaimo. – Jest to białko, które może szkodzić wyściółce jelita cienkiego (szczególnie dwunastnicy) i wywoływać zespół złego wchłaniania – stan podobny do tego występującego w celiakii lub nietolerancji glutenu.

Czy rzeczywiście bez zbóż poczujemy się lepiej? Nie ma co gdybać, warto samemu spróbować! Wystarczy na kilka tygodni odstawić wszystkie trawy i… głowę daję, że różnica w samopoczuciu będzie ogromna. Ja sama odstawiłam zboża 10 miesięcy temu, choć wcześniej tak uwielbiałam własnego wypieku chlebek żytni na zakwasie… Moim zdaniem – warto. Tym bardziej, że wielkimi krokami zbliża się lato, a co za tym idzie – obfitość wszelaka w pożywienie i ,,chleba naszego powszedniego”właśnie teraz wcale nie powinno nam brakować.

Okazuje się też, że rację może mieć Steven R. Gundry, autor książki ,,Roślinne kłamstwo”.

– Niektóre toksyny roślinne, które mogą zabić lub sparaliżować owada, mogą również po cichu niszczyć twoje zdrowie i podstępnie zmieniać wagę twojego ciała – pisze autor. – Nadałem swojej książce tytuł ,,Roślinne kłamstwo”, ponieważ wiele pokarmów roślinnych jest korzystnych dla twojego zdrowia, lecz inne, uważane za „zdrową żywność”, w rzeczywistości ponoszą winę za twoje choroby i nadwagę. Zgadza się – większość roślin tak naprawdę chce wywołać u ciebie choroby…

Nie tylko zboża zachowują się jak opiaty. Podobnie uzależniające (i rujnujące zdrowie) może być ,,mleko” – jak mówi dr Jaśkowski – ten sinawy płyn z kartonika.

Kazomorfiny powstają podczas trawienia kazeiny, białka, które występuje w krowim mleku (80-90% całkowitej zawartości białka w mleku, dla porównania – kozie ma 0-2%) – informuje na swoich stronach dr Joseph Alaimo. – Jest to białko, które może szkodzić wyściółce jelita cienkiego (szczególnie dwunastnicy) i wywoływać zespół złego wchłaniania – stan podobny do tego występującego w celiakii lub nietolerancji glutenu. 

Zastanówmy się jeszcze, dlaczego tak wielu ,,specjalistów” żywieniowych i reklam telewizyjnych namawia nas do jedzenia pachnącego chlebka z serkiem? Dlatego, że w dzisiejszym świecie rządzi pieniądz, a prawda nie ma żadnego znaczenia. Przemysł spożywczy, a tu szczególnie piekarniczy i mleczarski to ogromne pieniądze, każdy z nas codziennie je chleb i jakiś ser (bo to zdrowe) lub choćby jogurcik… Przemysł spożywczy dba o swoje pieniądze, byśmy kupowali na potęgę, więcej i więcej, a potem… byli chorzy. Wtedy dobra Big Pharma będzie nas ,,leczyć” do dni naszych ostatnich,a dawki lekarstw dalej będziemy nieświadomie przegryzać chlebkiem z serkiem. My mamy tylko płacić – najpierw tym, którzy nas podtruwają, potem tym, którzy nas ,,leczą”.

Chyba, że weźmiemy własne zdrowie we własne ręce.

źródła: 1, 2, 3, 4, 5,

Pyszny chlebek czy… uzależniający narkotyk?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *