Florenta – naturalny ,,antybiotyk” z syberyjskiej jodły

Florenta - naturalny ,,antybiotyk'' z syberyjskiej jodły

Florenta, produkowana przez BIOLIT zawiera wyciąg wodny z igieł i pąków białej jodły syberyjskiej, który jest adaptogenem. Działa jak naturalny antybiotyk i w przeciwieństwie do syntetycznych lekarstw jest bezpieczny.

Z Florentą spotkałam się po raz pierwszy rok temu. Jak już pisałam, pojechałam na targi Natura Food głównie po to, by wysłuchać wykładu Profesor Walentyny Nikołajewny Burkowej o adaptogenach syberyjskich. Wszyscy wiemy, że są rośliny, które mają nadzwyczajne właściwości, wzmacniają odporność, pomagają walczyć ze stresem, ale nie wszyscy potrafimy je znaleźć, nazwać i stosować. Szczególnie ważne jest to, by rosły w warunkach nieksażonych, aby można było z nich przygotować wyciąg zawierający tylko to, co może nam pomóc, bez niekorzystnych zanieczyszczeń.

Jedną z takich roślin jest jodła syberyjska czyli pichta. Jodła syberyjska pomaga zwalczać infekcje bakteryjne, wirusowe i grzybicze, a także poprawia odporność organizmu. Jak mówiła na wykładzie profesor Burkowa, jodła syberyjska może być pomocna w zwalczaniu nowotworów, ma działanie przeciwzapalne, chroniące wątrobę, a nawet wspomagające zwalczanie chorób układu sercowo-naczyniowego i pokarmowego.

Plansza z wykładu prof. Burkowej

Słowo ,,pichta” powinno być znane wszystkim tym, którzy mieszkają na wschodzie Polski lub mają tam rodzinę, bo i u nas czasem się stosuje takie określenie jodły. Jodła i wszystkie prawie (oprócz cisu) drzewa iglaste kojarzą nam się przede wszystkim z dobroczynnym działaniem na drogi oddechowe. I bardzo słusznie. Wspomaganie zwalczania chorób płuc i dróg oddechowych to najważniejsze bodaj działanie Florenty. Pamiętajmy jednak, że nawet mamy problemy z drogami oddechowymi, to medycyna naturalna i holistyczna każe nam myśleć, że to nie płuca czy oskrzela są chore, ale chory jest CZŁOWIEK. Dlatego Florenta, a w zasadzie wyciąg z jodły syberyjskiej nie wspomaga tylko dróg oddechowych, ale wspiera zdrowie CAŁEGO CZŁOWIEKA.

Badania kliniczne – będą przedstawione na końcu artykułu – przeprowadzone przez lekarzy w Federacji Rosyjskiej udowodniły, że Florenta szybko przywraca prawidłowy skład krwi, nie daje reakcji uczulających nawet przy długim stosowaniu i może być stosowana praktycznie od 1 dnia życia.

Jak mówiła pani profesor Burkowa, Florenta zwiększa właściwości odpornościowe błony śluzowej nosa (mówią o tym przeprowadzone badania cytologiczne) i w ciągu pierwszych 7 dni od zastosowania wykazuje lepszy efekt niż inne adaptogeny.

Florenta jest ,,flagowym” produktem firmy Biolit. Jest także jednym z najtańszych i… najwszechstronniejszym. Dlatego po wykładzie postanowiłam zaryzykować i kupiłam 2 opakowania Florenty. Jedno dałam w prezencie przyjacielowi, drugie zostawiłam w domu ,,na wszelki wypadek”, bo przecież zbliżała się zima.

Pierwszą butelkę dałam przyjacielowi, który od dawna jest alergikiem: ,,dusi” go kurz, centralne ogrzewanie i praktycznie nie umie funkcjonować bez kropli do nosa. Początkowo nieufny, jak już dostał w prezencie… to spróbował. Brał mniejszą dawkę niż zalecana, a mimo to skończyły się kłopoty z dławiącym kaszlem i zapchanym nosem i przez całą zimę miał z tym święty spokój.

Ja, swoją butelkę Florenty, wykorzystałam dla… mojej kotki. Kiedy była mała była bezdomna i miała koci katar – wtedy została odłowiona przez panie z fundacji pomagającej kotom i na szczęście udało się ją uratować. A potem trafiła do mnie. Jednak pomimo upływu czasu i dobrego karmienia, gdy owieje ją chłodny wiatr ma problemy z drogami oddechowymi, a z nosa i oczu sączy się biało-żółta wydzielina. Ubiegłej zimy obawiałam się już, że ją stracę. Byłam kilka razy u weterynarza, kotka dostała dwa antybiotyki pod rząd i… nic nie pomagało. Kicia nie chciała ani jeść, ani pić i była jak otumaniona. Sprawdziłam skład antybiotyku – znalazłam w nim między innymi fluor. Znając wykłady doktora Jaśkowskiego pomyślałam: przecież to neurotoksyna, to po tym ,,leku” kot jest kołowaty i… zaczęłam jej podawać to, co sama biorę. Podałam witaminę D3 w dużych ilościach i… kilka kropli Florenty, bo miałam ją w domu. Czy ryzykowałam życiem kota? – być może, ale skoro ,,lekarstwo”, które brała trzeci tydzień nie pomagało, a kot odmawiał jedzenia i, co gorsze, picia nie bardzo miałam inne wyjście. Z drugiej strony każdy kto miał w domu kiedyś żywą choinkę wie, że koty zawsze ją obgryzają – uznałam więc, że jodła musi być dla kota bezpieczna.

I była.

Na drugi dzień kotka wstała, napiła się i zjadła – nie dużo, ale samodzielnie i z apetytem.

Po kilku dniach wydzielina z nosa i kanaliku łzowego zniknęła. Po dziesięciu dniach śladu nie było po chorobie…

Tą butelkę Florenty wykończyłyśmy wspólnie: trochę kicia, a resztę ja, i obyło się bez jakichkolwiek problemów zdrowotnych przez zimę i wiosnę.

W moim domu pierwszą butelkę Florenty wykorzystałam dla… mojej Kici 🙂

Zastanawiacie się Państwo, jak pachnie Florenta, skoro udało mi się ją podać kotu? Nie, nie pachnie syberyjskim lasem iglastym – jej zapach bardziej przypomina zapach grzybni i mchu. W smaku jest ,,dziwna” – mnie się najbardziej kojarzy ze smakiem surowych pieczarek. Dla kotów zapach jest interesujący – nie tak, jak waleriana, ale wykazują zaciekawienie i chętnie sprawdzają, co to jest.

Życie spowodowało, że tego lata ja sama sięgnęłam po Florentę. Po rodzinie ze strony mamy odziedziczyłam – jak ja to nazywam – koronkowe żyły. Od 20 roku życia mam kłopoty z żylakami, a od czasu gdy skończyłam 35 lat każdego upalnego lata pojawia się u mnie zapalenie żył powierzchniowych. Miałam to już wiele razy i – niestety – potrafię rozróżnić je lepiej od lekarzy, którzy często mylą je z różą. Choroba objawia się tym, ze fragment żyły powierzchniowej  (znajdującej się blisko pod skórą) nagle robi się twardy i zaczyna boleć, a czasem swędzieć. Pierwszą pomocą jest kompresja – kolejne gorące lato przechodziłam w grubych rajstopach uciskowych. Ale rajstopy lub podkolanówki uciskowe są tylko środkiem pomocniczym.

Chorobę tę zazwyczaj leczy się niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi, czasem używa się też preparatów rozrzedzających krew. Przechodziłam to już tyle razy, że receptę znam na pamięć. Ale… choroba dopadła mnie pierwszy raz od czasu, gdy zwątpiłam w medycynę akademicką. Chyba już o tym pisałam – podczas laserowej operacji żylaków człowiek z licznymi tytułami naukowymi tak mi ,,przygrzał” żyłę, że zniszczył mi naczynia limfatyczne w połowie uda, a w miejscu zabiegu pojawił się wielki ropień.  Dzień przed reoperacją byłam u niego na kontroli i mówił, że wszystko jest OK, a gdy byłam szykowana do operacji wyczyszczenia ropnia przysłał mi SMSa, że mam wziąć kolejną tabletkę Pyralginy… Tak naprawdę tylko temu, że przez 15 lat nie używałam antybiotyków zawdzięczam cud – gdy po wycięciu i wyczyszczeniu  ropnia zostały podane antybiotyki zadziałały!!!! Nie rozwinęła się sepsa, choć leżąc w szpitalu byłam już przez pielęgniarki łapana za duży palec, żeby sprawdzić, czy nie wdała się gangrena… Wierzę więc genialnym lekarzom medycyny wypadkowej i genialnym chirurgom – bo tacy się zdarzają, ale nie wierzę konowałom krojącym ludzi za ciężkie pieniądze.

Namówiona przez specjalistów z Biolitu postanowiłam powalczyć z zapaleniem żył powierzchniowych naturalnie. Sztandarowym produktem Biolit, który wspiera zdrowie żył jest Wienorm (granulki z wyciągami z roślin i krem). Po trzech dniach używania żylny ,,supeł” zrobił się bardziej miękki, ale kolejne dni nie przynosiły poprawy… Przechodzę chorobę średnio co 3 lata, na różnych odcinkach żył, więc poniekąd nauczyłam się z tym żyć.

Pomyślałam: poczekam!

Ale przecież miałam w domu Florentę. Tym razem niczego nie ryzykowałam. To naturalny preparat, który pomaga zwalczyć stany zapalne, a nawet – jak mówiła rok temu prof. Burkowa, stymuluje procesy krwiotwórcze. Jeśli więc nie chciałam sięgać po niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) to… sięgnęłam po Florentę.

Po dwóch i pół dnia noga przestała być gorąca.

Po 10 dniach ,,supeł” stał się niewyczuwalny.

Po  20 dniach – a tyle właśnie mija – stosowania Wienormu i Florenty razem – moje nogi wróciły do stanu MOJEJ normalności – nadal oczywiście są na nich żylaki, ale zapalenie żył jest zaleczone. Jasne, że jeszcze co najmniej przez kilka tygodni muszę nosić kompresję – a najlepiej zawsze…, ale pierwszy raz udało mi się pokonać zapalenie powierzchniowe żył metodami naturalnymi.

Natura jest potężna!!!

Czym więc jest Florenta?

Florenta stanowi ekstrakt wodny z igieł i pąków jodły białej z zachodniej Syberii i Ałtaju. Jest źródłem niezbędnych substancji czynnych odbudowujących formułę krwi, dlatego na Syberii jest uznawana za środek uniwersalny..

Jak można wykorzystać Florentę? Jak podaje firma BIOLIT Europe, historia leczenia wielu dolegliwości wodnym ekstraktem jodły syberyjskiej ma uzasadnienie w ponad 200 letniej tradycji jej stosowania na Syberii i Ałtaju a w dzisiejszej dobie te cenne właściwości jodły syberyjskiej dodatkowo poparte są badaniami Syberyjskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego. Florenta zawiera naturalne formy witamin A, B2, E; niewielkie (0,08 g/l) ilości związków terpenowych (m.in. borneol, kariofilen), makro i mikroelementy (calcium, cynk, żelazo, srebro, selen), polifenole, kwercytynę, fitosteroidy (ecdysterony), d-pantenol, a także rozpuszczalne w wodzie kompleksy cennych dla organizmu pierwiastków: żelaza i miedzi. I te wszystkie dobra zamknięte są w ciemnej buteleczce.

Czym są te związki i jak działają – wszystkiego możemy się dowiedzieć tutaj: http://bioliteurope.pl/naturalny-antybiotyk-pichta-syberyjska/

WODNY WYCIĄG JODŁY SYBERYJSKIEJ

Produkowany jest ze świeżych pędów jodły syberyjskiej w procesie ekstrakcji pod ciśnieniem parą wodną, z rozdzieleniem frakcji wodnej i olejkowo-eterycznej, a następnie zagęszcza się (redukuje) do fazy wodnej kilkukrotnie w próżni.

Skład:

  • kwas galusowy 20 mg/100 g
  • Garbniki (w przeliczeniu na taninę) 13,5 mg/100 ml
  • Miedź 4,1 mg/kg
  • Żelazo 205,8 mg/kg
  • Cynk 0,33 mg/kg
  • Mangan 0,83 mg/kg
  • Selen 28 mg/kg

Oficjalne dane mówią o tym, że wodny wyciąg z igieł i pąków jodły syberyjskiej wykazuje następujące działanie:

  • dzięki zawartości fitoncydów skutecznie wpływa na likwidację bakterii, wirusów i grzybów przy stosowaniu do wewnątrz jak i na zewnątrz
  • naturalne fitosteroidy wspomagają szybką adaptację organizmu do zwiększonego wysiłku fizycznego i treningu wyczynowego
  • wpływa na hamowanie aktywności enzymów odpowiedzialnych za proces starzenia komórek
  • wpływa na zachowanie zdrowych kości i zębów.
  • wpływa na zachowanie zdrowego układu nerwowego i prawidłową ostrość widzenia.
  • chroni przed promieniowaniem jonizującym i wpływa na redukcję skutków ubocznych chemio i radioterapii,
  • działa radioprotekcyjnie – wspomaga ochronę organizmu przed skutkami promieniowania z telefonów komórkowych i techniki IT,\
  • łatwo przyswajalne kompleksy cennych pierwiastków, zwłaszcza żelaza, wspomagają ochronę przed anemią,
    – wspomaga kontrolę poziomu glukozy we krwi.

– Wodny wyciąg jodły syberyjskiej zawiera: karotenoidy, fitoncydy, mikroelementy (żelazo, miedź, mangan, selen), związki polifenolowe, sterole polifenolowe – mówi prof. dr hab. J.W. Babkin, prorektor ds. naukowych Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Produkcji Żywności. – Fitosterole zawarte w jodle syberyjskiej składniki budulcowe (prekursory) hormonów steroidowych, witamin z grupy D, kwasów żółciowych i składników błon komórkowych, regulujących produkcję cytokin – specyficznych cząsteczek białkowych, kontrolujących działanie układu odpornościowego

– Florenta polecana jest sportowcom, osobom starszym, uczącej się młodzieży, osobom obarczonym dużym wysiłkiem fizycznym przy wykonywaniu pracy w niebezpiecznych warunkach, w zasięgu promieniowania jonizującego, osobom po chemio i radioterapii. Wspomaga w odbudowie formuły krwi – informują przedstawiciele firmy BIOLIT. – Rosjanie stosują go również wyciąg z jodły syberyjskiej w dawkach wskazanych przez lekarzy rosyjskich dla dzieci dla podniesienia odporności (jako antybiotyk z przyrody) i prawidłowej pracy centralnego układu nerwowego. W Rosji wodny wyciąg jodły syberyjskiej jest zarejestrowany jako suplement i jako żywność. Jest bezpieczny dla wszystkich.

Kolejna plansza z wykładu prof. Burkowej

Ekstrakt jodły syberyjskiej Florenta rekomendowany jest przez Moskiewski Państwowy Uniwersytet Produkcji Spożywczej i Federalną Agencję Biomedyczną RF, osobom w podeszłym wieku, uczniom, sportowcom, rekonwalescentom, osobom obarczonym dużym wysiłkiem fizycznym przy wykonywaniu pracy w niebezpiecznych warunkach i pracujących z techniką IT.

Dodajmy jeszcze, że Florenta dostała III nagrodę wśród najlepszych suplementów podczas spotkań Diabetica Expo w Toruniu w 2016 roku.

Od niedawna znów pojawiła się moda znana z czasów naszych babć – na wykorzystywanie pędów sosny. Coraz więcej osób robi syrop na pędach sosny, który też wykorzystywany jest dla ochrony dróg oddechowych. Jednak nasze lasy są, niestety, zanieczyszczone, a cukier dodawany do syropu ma niekorzystne działanie dla zdrowia. Za to czysty ekstrakt wodny z jodły syberyjskiej jest całkowicie bezpieczny, zawarty w nim d-pantenol wspiera właściwy poziom wydzielania insuliny, a pozostałe składniki wspierają naszą odporność.

A najfajniejsze jest to, że skarby przyrody rosyjskiej mamy – dosłownie – na wyciągnięcie ręki.

Beata Kozłowska

A teraz obiecane badania kliniczne:

UNIWERSALNY ADAPTOGEN I IMMUNOMODULATOR

WODNY WYCIĄG JODŁY SYBERYJSKIEJ FLORENTA

Badania kliniczne

grupa dzieci (95 osób), wiek od 2 do 7 lat codziennie przyjmowała wodny wyciąg jodły syberyjskiej Florenta w okresie wiosenno-zimowym dla zapobiegania chorobom układu oddechowego w przeciągu 12 lat

Żadne z obserwowanych dzieci nie zachorowało podczas i po epidemii grypy

Obserwacje prowadziła lekarz pediatra S.W.Fiłatowa

Badania przeprowadzono w MDOU ?39 (miejska placówka edukacyjna przedszkolna). Kierownik. MDOU 39 G.L.Jegorowa. Badania zakończono w Tomsku, 2009 r.

Grupa porównawcza częstość występowania ostrych infekcji układu oddechowego w okresie 4 miesięcy w czasie stosowania preparatu na tle grupy kontrolnej grupa badana 35 % grupa kontrolna 65%

Analiza zmian parametrów rhino-faryngopatycznych w leczeniu chorób górnych dróg oddechowych

 

 

  • Kolor niebieski- obrzęk śluzówki nosa
  • Kolor czerwony – zwężenie światła przewodów nosowych
  • Kolor zielony – obecność wydzielin śluzowych i ropnych
  • Kolor fioletowy – przekrwienie śluzówki, infiltracja błony śluzowej

Badanie skuteczności klinicznej na podstawie materiałów Syberyjskiego Uniwersytetu Medycznego, Zakład Otolaryngologii, Tomsk, 2004

Wnioski

  • Substancje czynne wodnego wyciągu jodły syberyjskiej Florenta zwiększają właściwości immunologiczne śluzówki nosa (dane cytologiczne).
  • Substancje czynne wodnego wyciągu jodły syberyjskiej Florenta zwiększa dynamikę subiektywnych i obiektywnych wskaźników zapalenia śluzówki nosa; zwiększa właściwości odpornościowe błony śluzowej nosa (według danych badań cytologicznych); w ciągu pierwszych 7 dni od momentu zastosowania pokazuje lepszy efekt, niż inne adaptogeny;
  • nie ma żadnych skutków ubocznych nawet po dłuższym okresie stosowania.

Badanie wpływu wyciągu z jodły syberyjskiej FLORENTA na dynamikę regeneracji w kompleksowej terapii w okresie okołoporodowym przy gąbczastej encefalopatii noworodków z niedotlenieniem

Uwaga: Wszystkim niemowlętom zapewniono spokój, tlen, leki przeciwhematologiczne; przy pobudzeniu związanym z zaburzeniami krążenia mózgu – środkami uspokajające, terapię odwadniającą
Wnioski: wodny wyciąg jodły syberyjskiej FLORENTA sprzyja szybszej regresji objawów klinicznych w ostrej fazie I i II stopnia niedotlenienia, poprawia reakcje odzysku stymulacji wizualnych i dźwiękowych, umożliwia szybsze odzyskiwanie aktywności ruchowej, refleks, normalizuje tonus mięśni, a także wspiera lepszy rozwój psychomotoryczny w pierwszym roku życia.
Uzyskane wyniki pozwalają polecić suplement diety na bazie wodnego wyciągu jodły syberyjskiej FLORENTA dla noworodków w terapii skojarzonej z terapią podstawową w leczeniu encefalopatii okołoporodowej.
Centrum medyczno-diagnostyczne (Ukraina, Bendery)

Dynamika zmiany wskaźników układu immunologicznego u dzieci z przewlekłym tracheobronchitem (zapaleniem tchawicy i oskrzeli) i zapaleniem migdałków w stanie remisji u pacjentów otrzymujących wodny wyciąg jodły syberyjskiej FLORENTA

WNIOSKI:

1. Wodny wyciąg jodły syberyjskiej FLORENTA w zastosowaniu procesu leczenia ma znaczący efekt terapeutyczny u dzieci cierpiących na SARS, zapalenie tchawicy i oskrzeli oraz anginę.
2. Efekt terapeutyczny występuje w leczeniu SARS, dusznicy bolesnej i ostrym zapaleniu tchawicy w ciągu 7 dni po rozpoczęciu leczenia. Odbudowa kliniczna następuje w ciągu 14 dni.
3. U pacjentów z przewlekłym zapaleniem migdałków i tchawicy, w fazie remisji aplikacja wodnego wyciągu jodły syberyjskiej FLORENTA pozwala albo zapobiec pogorszeniu, albo znacznie złagodzić ich objawy i skrócić czas choroby.
4. Zastosowanie wodnego wyciągu jodły syberyjskiej FLORENTA pomaga normalizować działania systemu immunologicznego, również w chorobach przewlekłych, w ciągu 2-3 tygodni, co oznacza jego wyraźne działanie immunomodulujące.

Kierownik Kliniki Chorób Dziecięcych №3 Syberyjskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego, prof. L.P.Buszmielewa. Tomsk. 2000

Badanie wpływu wyciągu z jodły syberyjskiej FLORENTA na dynamikę zmian parametrów biochemicznych surowicy krwi u pacjentów z zatruciem alkoholowym w stadium umiarkowanym

Oby wszystkie preparaty dostępne na rynku mogły poszczycić się tak szerokimi badaniami klinicznymi!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *